poniedziałek, 16 lipca 2018

#49 Louis


Zostaw komentarz...nic cię to nie kosztuje...a mnie bardzo motywuje do pisania...



Godzina dwudziesta trzecia. Jest ciemno i leżysz w łóżku, wpatrując się w sufit, ponieważ nie możesz zasnąć.Zegar, wiszący na ścianie tyka cicho,odwracasz głowę dookoła i wpatrujesz się w swój  pokój. Tak naprawdę nie mają pojęcia, dlaczego nie jesteś w stanie zasnąć, choć czujesz się naprawdę zmęczona.Nagle wystraszyłaś się cichego dźwięku, ale na pewno nie jest to twój zegar. Od razu siadasz  na łóżku i oglądasz swój pokój z bliska, szybko zapalając światło.Nic złego nie widzisz.Nagle słyszysz ten sam  dźwięk. W tej chwili zdajesz sobie sprawę, że pochodzi on  gdzieś w pobliżu miejsca ... Ten dźwięk .Ktoś puka w okno!
-Co ...- Szepczesz i nagle czyjaś  twarz pojawia się w przedniej części okna, od razu zaczynasz krzyczeć.
.-Czekaj ... Co? Czy ...?- Wstajesz z łóżka i idziesz  do okna cicho, twoje bose stopy dotykają  zimny i miękki dywan ze twojej sypialni.
-Louis? Co ty tutaj robisz? Powinieneś spać.- Otwierasz okno i pomagasz Louisowi wejść do środka. 
-Nie mogłem zasnąć.A tak w ogógle, ta noc jest zbyt ładna , by nie zobaczyć  moje marzenie.- ten mały komentarz  powoduje,że się rumienisz.
-O jakim marzeniu myślisz, dzisiejszej nocy?-pytasz Louisa, jak by to było normalne, że chłopak wchodzi do twojego pokoju przez okno , w środku nocy.
-Sexy marzenie- szepcze Louis,  powoli zbliża się do ciebie i jego ręka głaszcze twoją  brodę ,przechodzi cię dreszcz.
 - Muszę ci coś pokazać.-Louis chwyta twoją rękę, podaje ci twoje pantofle  i ciągnie w stronę okna.
-Co ty do cholery teraz robisz?- Skaczesz za Louisem. Od ziemi do okna nie była duża wysokość.Louis uśmiecha się złośliwie.
-Zobaczysz, zobaczysz.- Idziesz za nim. Zaczynasz być coraz bardziej zmęczona i zaczynasz rozmawiać rozdrażnionym głosem z Louisem.
-Lou, dlaczego...Och!.-  Podnosisz wzrok i widzisz piękny, duży ogród. Kwiaty są wszędzie.  Wspaniałe drzewa wznoszą się nad waszymi głowami. Nad wami świeci księżyc. Od razu poczułaś się komfortowo. Louis chwyta twoją rękę i czujesz ciepło jego skóry. Prowadzi cie w głąb ogrodu.Normalnie byłoby to dość przerażające, że jesteś  tu w nocy, ale fakt,że  gwiazdy uśmiechają się do ciebie i Louis jest tutaj zrobił to wszystko naprawdę romantycznie.
-Chodź ze mną, kochanie- szepcze Louis.Podążasz za nim , gdy nagle zatrzymuje się przy ławeczce pod dużym krzakiem róży. Księżyc świeci idealnie na tą małą, ławeczkę wygodnie wyglądająca . Louis siada i zabiera cię na kolanach, można przytulić się do jego piersi , on otacza cię ramionami.
-Lou ... To jest niesamowite - mówisz z łzami w oczach.-Gwiazdy  są milion mil  stąd ,a ty  Louis ... - mówisz,a on odwraca głowę , kiedy uśmiecha się do Ciebie. Jego uśmiech, w kombinacji z jego pięknymi  oczami  w blasku księżyca, czynią go bardzo atrakcyjnym .
-Jesteś taka piękna- szepcze Louis. Kładzie ręce wokół twojego  pasa i zamienia wokół Ciebie, więc twoja głowa jest skierowana na niego , a jedna z nóg jest na jego lewej . Louis bierze  jedną z twoich  rąk i przenosi ją  bliżej jego ust, tak zaczyna wprowadzenie  w małe pocałunki na . Ty chichoczesz cicho.Louis nagle chwyta Cię i całuje  delikatnie. Jego ciepłe usta i niewiarygodnie gorący organizm przed twoim, zapiera ci  dech w piersiach z wrażenia i umieszczasz  swoje ręce pod jego koszulką, pocierając jego plecy powoli. Jego oddech zaczyna przyspieszać.
-Kocham cię.- szepcze Louis, podnosi jedną brew. Całujesz go złośliwie, gryziesz jego górną wargę.
-Wszystko , co chcesz: Jestem w pełni twoje kochanie - mówi Lou.
Louis śmieje i zaczyna całować twoją  kość policzkową, całujesz jego szyję . Kiedy jego usta spotkają twoje ponownie i jego d dłonie leżą na twoich pośladkach , nagle przerywasz pocałunek wtulasz się w niego.Możesz czuć jego bicie serca coraz głośniej, jak przyłożysz ucho blisko jego klatki piersiowej. Louis mówi:
-Jak bardzo cię kocham. Jesteś całym moim światem, kochanie ".
Całujesz jego  usta , trzymając się blisko do jego  piersi, jakbyś  nigdy nie pozwoliła  mu odejść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz