niedziela, 29 lipca 2018

#55 Louis


Czytasz....to zostaw komentarz....



Jesteś na plaży. Chcesz surfować. Patrzysz się przed siebie na wodę. Twoje oczy są szeroko otwarte, by nie przeoczyć żadnej fali. Niecierpliwie dotykasz palcami przód deski.  Dziś jest miły dzień.  Myślałaś , że fale będą niezwykle dobra dla ciebie na surfing.  Pogoda musi współgrać z tobą. Wzdychasz, szykując się by wstać na deskę, kiedy widzisz  falę kierowaną na ciebie.  Z uśmiechem wypływasz w jej kierunku z podnieceniem.  Włączasz się w odpowiednim momencie i wskakujesz na deskę. Jesteś na fali, całą uwagę masz skierowaną na niej i na swojej postawie.  Idzie ci dobrze. Zaczynasz się śmiać.  Czujesz się jak zawodowy surfer, ale te uczucie znika, gdy czujesz ,że twoje stopy odrywają się od deski.  Upadasz do wody.  Wypływasz na powierzchnię i przytrzymujesz się deski. Powaliłaś się na nią. 
-Cholera.- wybełkotałaś, uderzając  głową w swoją deskę i kładąc ją na  niej dla chwili relaksu. -Hej! Wszystko w porządku? - Słyszysz krzyk   z tyłu. Odwracasz głowę, aby spojrzeć i widzisz młodego chłopaka, płynie do Ciebie na desce do surfowania. 
-Yeah! Jest w porządku "odpowiadasz , ciągnąc się z powrotem do góry na desce i odwracając się do niego. Zatrzymuje się tuż przed tobą i siada.
-To wyglądało groźnie , jesteś pewna , że jest w porządku?-On patrzy na ciebie. Ty ponownie z lekkim uśmiechem mówisz ,że jest dobrze .
 -Ok .. Cóż, jestem Louis. Jak masz na imię? -pyta.
-Jestem [Twoje.Imię]. Miło mi cię poznać.- uśmiechasz się. Chwytasz jego wyciągniętą rękę i potrząsasz. 
-Mi też miło mi cię poznać . Jak długo trenujesz surfing? -pyta.
-Zaledwie kilka lat. Nie za długo -przyznajesz, pocierając tył ramienia. Uśmiecha się i kiwa głową.
-Oh ! Spójrz na fale. - uśmiecha się i znów wchodzi na deskę i pędzi w jej kierunku.Śmiejesz się  i pozwalasz mu popisać się. Oglądasz jak pędzi do fali w zachwycie. On sprawia ,że ty czujesz się jak amator. Gdy kończy podpływa do ciebie i obdarza cie słodkim uśmiechem. 
-Jesteś niesamowity! - mówisz  mu, patrząc na jego deskę , a potem na jego twarz. -Gdzie się nauczyłeś to robić?
-W Australii.
-Australii?- nie dowierzasz.
-Tak. Australia. Mam tam naprawdę bliskich przyjaciół i pojechałem tam. Poszedłem surfować podczas podróży, to było zabawne -kiwa głową.Po godzinie rozmowy, patrzy w niebo, a potem z powrotem na ciebie.
-Hmm .. Robi się trochę późno. Myślę, że powinniśmy wrócić do brzegu - zasugerował . Skinęłaś  głową, położyłaś się na desce i popłynęłaś z  powrotem do brzegu. Kiedy już jesteście z powrotem przy  brzegu, wy dwaj ustawiliście  deski i usiedliście na ręczniki, wpatrując się w wodę.
-Świetnie się bawiłam - uśmiechasz się do niego. Powraca uśmiech i kiwa głową.
-To było .. Może moglibyśmy zrobić to jeszcze kiedyś? -pyta. Skinęłaś głową i wyjmujesz telefon z torby. Wymieniliście się numerami . Resztę wieczoru spędziliście rozmawiając o sobie.  Rozmawialiście o znajomych, przyjaciołach, rodzinie, hobby.
-Do zobaczenia, jeszcze raz kiedyś?- pyta. Uśmiechasz się i potwierdzasz  skinieniem głowy.
-Wkrótce.-odpowiadasz.Uśmiecha się i idzie do swojego samochodu. Ty idziesz do swojego domu.  Odwracasz się w jego kierunku z największym uśmiechem, jakikolwiek pokazałaś. Czy to rzeczywistość?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz